Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Jeżeli nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytanie – zapytaj naszego prawnika

Przeczytaj opinie klientów, którzy już skorzystali z naszej pomocy (otworzy się nowe okno) ››

Opublikowane: 14.05.2010

Autor: Jakub Bonowicz

Nagrywanie rozmów – konsekwencje prawne dla podsłuchujących

Kilka miesięcy temu byłem podsłuchiwany. Pewne osoby nagrywały telefonem komórkowym moje prywatne rozmowy z rodziną oraz robiły zdjęcia mojego domu. Potem nagrania i zdjęcia były wysyłane dalej, przekazane także mojemu pracodawcy, który ujawnił je pozostałym pracownikom. Nie poniosłem szkód materialnych, ale czuję się oszukany i prześladowany. Co powinienem zrobić, by te osoby nie czuły się bezkarne i odpowiedziały za swoje czyny? Nie zależy mi na odszkodowaniu, tylko na sprawiedliwości. Dodam, że nagrania zostały zniszczone.

 

Jeśli masz problem prawny – kliknij tutaj >>

 

Z tego, co Pan pisze, nie chce Pan pieniędzy dla siebie. Istnieją zatem dwie drogi (jedna nie wyklucza drugiej):

 

  1. założyć sprawę cywilną – wytaczając powództwo o ochronę dóbr osobistych z żądaniem zapłaty zadośćuczynienia na wskazany przez Pana cel społeczny;
  2. założyć sprawę karną – składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wraz z wnioskiem o ściganie.

 

Sprawa cywilna

 

Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.):

 

Art. 23. „Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

 

Art. 24. § 1. (8) Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

 

§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.

 

§ 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym”.

 

Katalog dóbr osobistych chronionych jest znacznie szerszy niż zakłada to art. 23. Oznacza to, że mogą istnieć także inne dobra osobiste, podlegające ochronie, które nie są wymienione w tym przepisie (np. prawo do prywatności).

 

Naruszono tutaj następujące dobra osobiste:

 

  1. Prawo do prywatności – przez bezprawne podsłuchiwanie Pana i ujawnianie nagranych rozmów. Prawo do prywatności nie jest co prawda wymienione w art. 23 K.c., ale fakt, iż pozostaje ono pod ochroną, nie budzi żadnych wątpliwości. Wynika to zresztą z samej Konstytucji (art. 47): „każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”.
  2. Cześć – a więc Pana wizerunek w społeczeństwie, nie ma wątpliwości, że upublicznienie Pana rozmów narusza Pana dobre imię.

 

Przysługują Panu następujące roszczenia:

  1. roszczenia niemajątkowe (takie, które nie opiewają na pieniądze):
    • roszczenie o zaniechanie naruszenia dobra osobistego – nie wchodzi ono w grę, ponieważ jak Pan pisze, cała sytuacja miała miejsce kilka miesięcy temu,
    • roszczenie o złożenia oświadczenia w odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie – np. przeprosiny osobiste, zamieszczenie przeproszenia w prasie, w internecie, na koszt tego, kto dobra osobiste naruszył;
  2. roszczenia majątkowe (takie, które opiewają na pieniądze):
    • roszczenie odszkodowawcze – które jednak nie wchodzi w grę, ponieważ nie poniósł Pan żadnej szkody materialnej,
    • roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 24 § 2 w związku z art. 448 K.c.

 

Art. 448 K.c. stwierdza, że „w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia”.

 

Zadośćuczynienie ma na celu zrekompensowanie szkody moralnej, krzywdy doznanej w tym wypadku wskutek naruszenia Pana czci. Jeśli sam nie chce Pan pieniędzy dla siebie, to dobrym pomysłem jest żądanie zasądzenia kwoty na cel społeczny. Cel ten musi Pan wyraźnie wskazać w pozwie – trzeba wskazać nazwę i dane instytucji, która ma otrzymać świadczenia. Kwota zadośćuczynienia jest zawsze kwestią oceny sądu, ma być „odpowiednia”. Myślę, że realna może być suma (biorąc pod uwagę, iż będzie kilku pozwanych, o czym niżej) kilku tysięcy złotych. Można nawet dochodzić zadośćuczynienia w wysokości symbolicznej złotówki (niektórzy chcą w ten sposób „napiętnować” sprawcę). Często w takich sprawach znacznie bardziej uciążliwe finansowo dla pozwanego jest złożenie przeprosin (bo umieszczenie ich w gazecie może sporo kosztować).

 

Kogo pozwać? W sprawie będzie kilku pozwanych:

 

  1. osoby, które nagrywały Pana rozmowy i je rozsyłały; robiły zdjęcia domu,
  2. osoby, które wysyłały materiały do miejsca pracy,
  3. pracodawca, który ujawnił to innym osobom w pracy.

 

Raczej powinny to być odrębne powództwa, ponieważ każdy z naruszycieli działała w trochę inny sposób, jeden rozsyłał, drugi nagrywał itd. Można jednak wnieść o połączenie kilku oddzielnych spraw toczących się przed nim w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia, jeżeli są one ze sobą w związku lub mogły być objęte jednym pozwem (art. 219 Kodeksu postępowania cywilnego). Taka sytuacja zachodzi w tym wypadku. Jest to wygodniejsze, bo wówczas sprawy są rozpoznawane w jednym postępowaniu (np. wszystkie na tej samej rozprawie).

 

Jeśli będzie Pan dochodzi samego zadośćuczynienia na cel społeczny, to właściwy jest sąd rejonowy, ale jeśli chce Pan dochodzić także roszczeń niemajątkowych (złożenie przeprosin), to właściwy jest sąd okręgowy na podstawie art. 17 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Sądem miejscowo właściwym jest sąd, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę – tak w postanowieniu Sądu Najwyższego z 28.06.1989 r., sygn. akt I CZ 170/89 (LEX Nr 8977), odmiennie jednak postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 03.02.1994 r., sygn. akt I Acz 74/94 (PS-wkł. 1995/5/41), w którym sąd uznał, iż właściwy jest tutaj zawsze sąd miejsca zamieszkania pozwanego. Z tego, co Pan opisuje nagrania i rozpowszechnianie informacji przez dyrektora miały miejsce w jednym miejscu (mieście), zatem nie będzie problemu z ustaleniem właściwości sądu.

 

Pozew podlega opłacie w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu (będzie to wartość dochodzonego roszczenia), a jeśli dochodzi Pan jedynie roszczeń niemajątkowych – 600 zł (art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Jeśli nie jest Pan w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny (krótko mówiąc, nie ma Pan żadnego majtku, oszczędności i wydaje Pan więcej, niż zarabia), to może Pan złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych; w tym celu należy wypełnić i załączyć do pozwu oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania (dostępne bez problemu w internecie – wystarczy wpisać w wyszukiwarce).

 

Generalnie stan prawny jest dość jasny. To, co w sprawie jest istotne, to stan faktyczny, a konkretnie to, że musi Pan udowodnić fakt naruszenia dóbr osobistych. Ciężar dowodu naruszenia spoczywa bowiem na powodzie (ogólną regułą dowodową w postępowaniu cywilnym jest to, iż „ciężar dowodu spoczywa na osobie, która z udowadnianego faktu wywodzi skutki prawne” – art. 6 K.c.). Problematyczne jest to, że nagrania zostały zniszczone, tak więc jedyne, na co może Pan liczyć, to dowody ze świadków. Jeśli rzeczywiście jest ich dużo i gotowi są zeznać na Pana korzyść, to dobrze. Ogólnie, najważniejsze będzie to, co się będzie działo na rozprawach, i co zeznają świadkowie, jako że innych dowodów nie ma. W pozwie należy zgłosić wnioski dowodowe – to jest wskazać świadków, ich adresy zamieszkania oraz okoliczności, na jakie mają być przesłuchani.

 

Sprawa karna

 

Zgodnie z art. 267 §1 Kodeksu karnego: „kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nieprzeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

 

Zgodnie zaś z § 3 tej samej karze podlega ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym.

 

Tej samej karze podlega ten, kto informację uzyskaną w ten sposób ujawnia innej osobie.

 

Znamiona tego przestępstwa wydają się być spełnione. Ściganie tych przestępstw następuje na wniosek pokrzywdzonego (Pana), zgodnie z art. 267 § 4 Kodeksu karnego. Oznacza to, że powinien Pan złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (do policji lub prokuratury) wraz z wnioskiem o ściganie sprawców. Dalej organy ścigania będą już z urzędu prowadziły stosowne czynności (prowadzenie dochodzenia, wniesienie aktu oskarżenia). Złożenie zawiadomienia i wniosku nie wiąże się z żadnymi opłatami.

 

Znów będzie jednak problem dowodowy. Musi Pan pamiętać, że w postępowaniu karnym obowiązują znacznie surowsze wymogi co do udowodnienia winy oskarżonemu niż w postępowaniu cywilnym, a wszelkie nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzygać się będzie na korzyść oskarżonego. Stąd też najprawdopodobniej sprawa karna potrwa znacznie dłużej.

 

Jeśli chodzi o stosunek obu postępowań, to toczą się one w zasadzie niezależnie od siebie. Z jednym wyjątkiem – otóż zgodnie z art. 11 Kodeksu postępowania cywilnego „ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym”. Jeśli więc najpierw zapadłby prawomocny wyrok skazujący karny, to sąd cywilny jest związany ustaleniami tego wyroku (co oznacza w praktyce, iż przyjmie fakt naruszenia dóbr osobistych). Natomiast sąd cywilny nie jest związany wyrokiem sądu karnego innej treści (np. umarzającym postępowanie), także sąd karny nie jest związany wyrokiem sądu cywilnego (aczkolwiek może oczywiście dopuścić dowód z akt innego postępowania).

 

Podsumowując – najoptymalniejszym rozwiązaniem wydaje mi się złożenie pozwu do sądu cywilnego o ochronę dóbr osobistych i zapłatę zadośćuczynienia na cel społeczny.

 

Jeśli nadal masz problem prawny – kliknij tutaj >>

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl