Opublikowane: 22.12.2009
Autor: Irena Sawa
Uznanie przyczepy gastronomicznej za tymczasowy obiekt budowlany
W tym roku otworzyłam małą gastronomię prowadzoną w przyczepie gastronomicznej, czyli „interes na kółkach”. Przyczepa jest zarejestrowana w urzędzie komunikacji, posiada ważne przeglądy i autocasco, pozwolenie z sanepidu, spełnia też wszystkie wymogi unijne.
Na prowadzenie tej działalności wynajęłam dodatkowo plac od prywatnego właściciela, co zostało formalnie uzgodnione z urzędem dróg. Problem mam jedynie ze starostwem, które wydaje mi pozwolenie na stanie i prowadzenie działalności na 120 dni, uznając zarejestrowaną przyczepę gastronomiczną za budowlę tymczasową. Po upływie tych 120 dni każą mi zamykać bar, „rozbierać” i występować ponownie z warunkami zabudowy o nowe pozwolenie lub też zaproponowano mi wystąpienie o pozwolenie na budowę.
Nie mogę tego pojąć, przecież ja niczego nie będę budowała! Przyczepa jest pojazdem na kołach, fabrycznie przystosowanym do takiej sprzedaży. Została już zarejestrowana w jednym urzędzie, a teraz każe mi się po raz drugi dokonać innej rejestracji i robi się z niej obiekt tymczasowy (jak to określił inspektorat nadzoru budowlanego). Dlaczego starostwo uznało moją przyczepę za obiekt budowlany?
Najważniejszy problem to ten, że rozpoczęcie tej działalności wymagało wyłożenia sporej gotówki, więc zamykanie jej po niespełna czterech miesiącach mija się z celem i nie służy rozwojowi moje małej firmy, a raczej mojemu bankructwu, gdyż po takim czasie nie ma żadnych szans na zwrot zainwestowanej kwoty.
Jeśli masz problem prawny – kliknij tutaj >>
Jeżeli Pani przyczepa, w miejscu gdzie stoi, nie jest powiązana trwale z gruntem, czyli nie jest podłączona pod przyłącz wody lub energii elektrycznej, lub kanalizacji – i jest zarejestrowana w wydziale komunikacji, to jest ona wyłącznie traktowana jako POJAZD. Nie można jej w takim wypadku traktować jako tymczasowy obiekt budowlany. Zatem, w takiej sytuacji inspektor nadzoru nie miał racji.
Jeżeli przyczepa w miejscu gdzie stoi, jest powiązana z gruntem, tzn. jest podłączona do wyżej wymienionych przyłączy (woda lub energia lub kanalizacja), to niestety jest ona w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego tymczasowym obiektem budowlanym i nadzór budowlany ma rację.
Podstawę prawną stanowi tu art. 3 pkt 5 Prawa budowlanego:
„Tymczasowy obiekt budowlany – to obiekt budowlany przeznaczony do czasowego użytkowania w okresie krótszym od jego trwałości technicznej, przewidziany do przeniesienia w inne miejsce lub rozbiórki, a także obiekt budowlany niepołączony trwale z gruntem, jak: strzelnice, kioski uliczne, pawilony sprzedaży ulicznej i wystawowe, przekrycia namiotowe i powłoki pneumatyczne, urządzenia rozrywkowe, barakowozy, obiekty kontenerowe.”
W związku z powyższym przepisem pozwolenia na budowę nie wymaga tymczasowy obiekt budowlany wyłącznie przez okres 120 dni od dnia rozpoczęcia działalności.
Podstawa prawna: art. 29, ust. 1, pkt. 12 Prawa budowlanego:
„Art. 29 ust. 1 Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa (…):
pkt. 12) tymczasowych obiektów budowlanych, niepołączonych trwale z gruntami przewidzianych do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce w terminie określonym w zgłoszeniu, o którym mowa w art. 30 ust. 1, ale nie później niż przed upływem 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy określonego w zgłoszeniu.”
Po tej dacie, to jest po upływie 120 dni niestety musi Pani zgłosić tymczasowy obiekt budowlany do właściwego starostwa po to, by uzyskać pozwolenie na budowę.
Podstawa prawna: art. 30, ust. 1, pkt 1 Prawa budowlanego:
„Art. 30. 1. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga:
1) budowa, o której mowa w art. 29 ust. 1, pkt 12.”
Co może Pani w tej sytuacji zrobić?
Po pierwsze należy odpowiedzieć na pytanie, czy Pani przyczepa jest połączona z gruntem, jeżeli nie, to inspektor nadzoru nie ma racji i może mu Pani to napisać.
Po drugie, jeżeli korzysta Pani z przyłączy, to obecnie są trzy możliwości:
- Usuwa Pani przyczepę z obecnego miejsca i ustawia w innym (np. na innej ulicy), w ten sposób można uniknąć na czas wyłącznie 120 dni problemów. Po upływie tego terminu niestety problem powróci. Może Pani po raz kolejny zmienić miejsce usytuowania przyczepy.
- Zgłasza Pani zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 1 przyczepę jako tymczasowy obiekt budowlany do starostwa powiatowego i korzystając z zapisu art. 59 o planowaniu przestrzennym, może Pani uzyskać pozwolenie bez konieczności przedstawiania warunków zabudowy – ale to jest tylko jednorazowa zmiana trwająca do roku.
Podstawa prawna: art. 59 ustawy o planowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r. Nr 80, poz. 717 ze zm.):
„Art. 59 1. Zmiana zagospodarowania terenu w przypadku braku planu miejscowego, polegająca na budowie obiektu budowlanego lub wykonaniu innych robót budowlanych, a także zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części, z zastrzeżeniem art. 50 ust. 1 i art. 86, wymaga ustalenia, w drodze decyzji, warunków zabudowy. Przepis art. 50 ust. 2 stosuje się odpowiednio.
2. Przepis ust. 1 stosuje się również do zmiany zagospodarowania terenu, która nie wymaga pozwolenia na budowę, z wyjątkiem tymczasowej, jednorazowej zmiany zagospodarowania terenu, trwającej do roku.
3. W przypadku zmiany zagospodarowania terenu, o której mowa w ust. 2, bez uzyskania decyzji o warunkach zabudowy, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości:
1) wstrzymanie użytkowania terenu, wyznaczając termin, w którym należy wystąpić z wnioskiem o wydanie decyzji o ustaleniu warunków zabudowy, albo
2) przywrócenie poprzedniego sposobu zagospodarowania”.
- Zgłasza Pani zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 1 przyczepę jako tymczasowy obiekt budowlany do starostwa powiatowego i przedstawia warunki zabudowy – wówczas uzyska Pani pozwolenie na zawsze i to w tym konkretnym miejscu.
Takie są możliwości, natomiast jeżeli Pani po upływie 120 dni nie usunie przyczepy z tego miejsca, nie uzyska pozwolenia na budowę, to zostanie wydane upomnienie i tytuł wykonawczy z nakazem usunięcia obiektu.
Przyznam się, że osobiście rozumiem Pani oburzenie, to są właśnie absurdy naszego prawa. Pomimo że nic nie będzie Pani budować, to musi występować o pozwolenie, przedstawiać warunki itp., czyli w sposób prawie identyczny, jakby budowała Pani domek. Nic na to nie poradzimy, takie są przepisy Prawa budowlanego.
Jeśli nadal masz problem prawny – kliknij tutaj >>