Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Jeżeli nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytanie – zapytaj naszego prawnika

Przeczytaj opinie klientów, którzy już skorzystali z naszej pomocy (otworzy się nowe okno) ››

Opublikowane: 19.08.2009

Autor: Jakub Bonowicz

Zawieranie umów drogą elektroniczną – część 2

Artykuł jest drugą częścią cyklu, w którym autor omawia podstawy prawne składania oświadczeń woli i zawierania umów drogą elektroniczną.

 

Jeśli masz problem prawny – kliknij tutaj >>

 

Składanie oświadczeń woli drogą elektroniczną

 

Ze względu na podmiot składający wyróżniamy dwa podstawowe sposoby składania oświadczeń drogą elektroniczną:

 

  1. bezpośrednio z udziałem człowieka (np. wysłanie e-maila);
  2. w sposób zautomatyzowany, bez bezpośredniego udziału człowieka – wykorzystuje się tu zautomatyzowane systemy (np. EDI) albo inne narzędzia ogólnie nazywane Electronic Inteligent Agents (Software Agents). Programy takie potrafią na przykład wysyłać potwierdzenia zawarcia umowy czy złożenia zamówienia, składać oferty wedle określonych parametrów, a nawet prowadzić negocjacje. Taki „elektroniczny agent” nie jest jednak przedstawicielem czy pełnomocnikiem człowieka. Oświadczenie woli tegoż agenta jest oświadczeniem samej osoby fizycznej (ewentualnie osoby prawnej lub organizacji), a nie „komputera”; w tym znaczeniu spełnia on rolę tradycyjnego gońca (posłańca). Posłaniec przenosi jedynie gotowe oświadczenie drugiemu podmiotowi (np. szef podpisuje pismo i wysyła pracownika, by ten złożył je w danej instytucji). Oświadczenie woli składa szef (pracodawca) ewentualnie spółka, którą reprezentuje, a nie pracownik. Identycznie w przypadku „elektronicznych agentów”.

 

Ciekawym i jeszcze nieuregulowanym zagadnieniem jest problem zakresu odpowiedzialności osoby posługującej się „agentem elektronicznym” za działania takiego programu, w szczególności w przypadku błędu czy opóźnienia. Wydaje się jednak, iż błędy takie powinny obciążać przede wszystkim przedsiębiorcę, który posługuje się takim systemem, zgodnie ze starą rzymską zasadą „czyja korzyść tego ryzyko” (eius damnum cuius commodum/periculum). Używanie electronic agents wiąże się ze znacznymi oszczędnościami, ponieważ nie trzeba zatrudniać pracowników, którzy zajmowaliby się np. wysyłaniem e-maili do klientów. A skoro tak, to posługujący się agentem powinien liczyć się również z nienależytym działaniem systemu i ponosić tego konsekwencje. Ponadto druga strona często nie zdaje sobie sprawy, czy ma do czynienia z żywym człowiekiem, czy też jedynie z komputerem, zatem powinna ona być w sposób należyty chroniona. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, aby np. w regulaminie korzystania z serwisu ograniczyć odpowiedzialność przedsiębiorcy, musi być to jednakże zgodne z przepisami o ochronie konsumentów.

 

Obowiązki informacyjne dotyczące elektronicznego zawierania umów (art. 661 K.c.)

 

Zgodnie z tym przepisem przedsiębiorca składający ofertę w postaci elektronicznej, zapraszający drugą stronę do rozpoczęcia negocjacji, składania ofert albo do zawarcia umowy w inny sposób, jest obowiązany przed zawarciem umowy poinformować drugą stronę w sposób jednoznaczny i zrozumiały o:

 

  1. czynnościach technicznych składających się na procedurę zawarcia umowy;
  2. skutkach prawnych potwierdzenia przez drugą stronę otrzymania oferty;
  3. zasadach i sposobach utrwalania, zabezpieczania i udostępniania przez przedsiębiorcę drugiej stronie treści zawieranej umowy;
  4. metodach i środkach technicznych służących wykrywaniu i korygowaniu błędów we wprowadzeniu danych, które jest obowiązany udostępnić drugiej stronie;
  5. językach, w których umowa może być zawarta;
  6. kodeksach etycznych, które stosuje oraz ich dostępności w postaci elektronicznej.

 

Przepis ten nie ma zastosowania do zawierania umów za pomocą poczty elektronicznej albo podobnych środków indywidualnego porozumiewania się na odległość oraz w stosunkach między przedsiębiorcami, jeżeli strony tak postanowiły (art. 661 § 4 K.c.). Jednakże należy pamiętać, iż art. 661 K.c. nie uchybia innym przepisom precyzującym obowiązki informacyjne przedsiębiorców świadczących usługi drogą elektroniczną (ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną – art. 5-11; ustawa dotycząca umów zawieranych na odległość – art. 9). Ponadto określenie „za pomocą poczty elektronicznej” oznacza, iż obie strony posługują się pocztą. Jeśli natomiast klient składa zamówienie na stronie internetowej przedsiębiorcy, a jedynie potwierdzenie złożenia zamówienia jest wysyłane na skrzynkę pocztową klienta, to wówczas art. 661 K.c. ma zastosowanie (gdyż tylko jedna strona posługuje się pocztą).

 

Informacja ta powinna być podana najpóźniej przed zawarciem umowy, jednoznaczna i zrozumiała. Korzystający powinien móc samodzielnie zrozumieć jej treść, bez korzystania z pomocy prawnika.

 

Skutki niedopełnienia obowiązku informacyjnego

 

Jakie się uprawnienia zawierającego umowę drogą elektroniczną, jeśli np. przedsiębiorca nie poinformował go o skutkach prawnych (przykładowo, w podanej pierwotnie cenie nie zawarto kosztu przesyłki czy podatku VAT). Otóż Dyrektywa o handlu elektronicznym nie rozstrzygnęła jednoznacznie tej kwestii. W wielu wypadkach konsumentowi przysługiwać będzie prawo odstąpienia od umowy (na podstawie ustawy o umowach zawieranych na odległość – art. 7) lub też po prostu nie będzie on związany postanowieniami umowy, które nie zostały mu udostępnione w regulaminie (ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną – art. 8 ust. 2). Niektóre systemy prawne przewidują ponadto sankcje o charakterze administracyjnym dla przedsiębiorcy (kara grzywny np. w Austrii, Hiszpanii, Włoszech). Ponadto, niezależnie od powyższych przepisów (które nie zawsze mogą znaleźć zastosowanie), można uchylić się w takim wypadku od skutków prawnych swojego oświadczenia woli, powołując się na błąd (art. 84 K.c.) lub nawet podstęp (art. 85 K.c.). Jest to o tyle istotne, iż termin wykonania prawa odstąpienia wynosi w przypadku umów zawieranych na odległość (jeśli konsument nie został poinformowany o danych, o których mowa w art. 9 ust. 1 ustawy) 3 miesiące od dnia wydania rzeczy lub zawarcia umowy o świadczenie usługi, a w przypadku błędu lub podstępu – jest on znacznie dłuższy, bo wynosi 1 rok od wykrycia błędu (art. 88 § 2 K.c.).

 

Wzorce umowne w postaci elektronicznej

 

Bardzo często przedsiębiorcy posługują się wzorcem umownym w postaci elektronicznej (np. regulaminem świadczenia usług). W takim wypadku mają oni obowiązek udostępnić wzorzec drugiej stronie przed zawarciem umowy w taki sposób, aby mogła ona wzorzec ten przechowywać i odtwarzać w zwykłym toku czynności. Ponadto do regulaminu stosuje się art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którym usługodawca ma obowiązek – na żądanie usługobiorcy udostępnić wzorzec w taki sposób, który umożliwia pozyskanie, odtwarzanie i utrwalanie treści regulaminu za pomocą systemu teleinformatycznego, którym posługuje się usługobiorca. Art. 8 ust. 2 ustawy przewiduje bardzo surową sankcję za niedopełnienie tego obowiązku; usługobiorca mianowicie nie jest związany tymi postanowieniami regulaminu, które nie zostały mu udostępnione w podany wyżej sposób. Typowa sytuacja to taka, kiedy np. w regulaminie brak jest informacji o tym, iż tylko pierwszy miesiąc korzystania z usług serwisu internetowego jest bezpłatny, a później trzeba uiścić opłatę albo też informacja taka co prawda jest, ale nie została w sposób należyty udostępniona usługobiorcy (np. trudno jest odnaleźć regulamin na stronie WWW).

 

Jeśli nadal masz problem prawny – kliknij tutaj >>

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl