Opublikowane: 26.05.2009
Autor: Jakub Bonowicz
Roszczenie o zachowek – przerwanie biegu przedawnienia
Artykuł omawia problematyką przerwania biegu przedawnienia roszczenia o zachowek.
Zagadnienia ogólne
Roszczenie o zachowek – jako roszczenie majątkowe – ulega przedawnieniu. Oznacza to, iż po upływie określonego terminu (zwanego terminem przedawnienia) pozwany – zobowiązany do zaspokojenia roszczenia o zachowek – może skutecznie unicestwić powództwo przez podniesienie w postępowaniu sądowym zarzutu przedawnienia. Jeśli więc skorzysta on z przysługującego mu środka, zostanie wyłączona możliwość skutecznego dochodzenia roszczenia na drodze sądowej.
Dla roszczeń o zachowek termin przedawnienia wynosi 3 lata. Data rozpoczęcia jego biegu zależy od tego, przeciwko komu powód dochodzi roszczenia. Jeśli przeciwko spadkobiercom – termin liczy się od dnia ogłoszenia testamentu, jeśli natomiast przeciwko osobie, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę – od dnia otwarcia spadku (art. 1007 Kodeksu cywilnego).
Okres ten wbrew pozorom nie jest długi, biorąc pod uwagę fakt, iż wciąż niechętnie reguluje się sprawy spadkowe lub też się z nimi zwleka. Uprawniony do zachowku nie może więc czekać w nieskończoność, bo ryzykuje brakiem skutecznej możliwości dochodzenia roszczenia. Przed taką sytuacją chroni go instytucja przerwania biegu przedawnienia.
Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 K.c. to przerwanie biegu następuje poprzez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Po każdym przerwaniu przedawnienia jego termin biegnie na nowo, z tym że jeśli przerwanie nastąpiło przez wskazaną czynność, przedawnienie biegnie na nowo dopiero od momentu zakończenia postępowania sądowego (art. 124 K.c.).
Należeć tu będą takie czynności jak:
- wytoczenie powództwa o zapłatę zachowku;
- zawezwanie do próby ugodowej;
- wniosek o zabezpieczenie roszczenia o zachowek;
- powództwo o ustalenie istnienia należności z tytułu zachowku;
Natomiast, co bardzo ważne, nie przerywa biegu przedawnienia wezwanie dłużnika do zapłaty zachowku! (Orzeczenie GKA z 21.08.1982, OSPiKA 1984, poz. 99).
Ponadto bieg terminu przedawnienia zostaje przerwany również w sytuacji, gdy osoba, przeciwko której roszczenie o zachowek przysługuje, uzna roszczenie. Może ono mieć formą uznania właściwego, tj. czynności prawnej dłużnika, w której stwierdza istnienie roszczenia o zachowek (np. umowa, ugoda, jednostronne oświadczenie, w której zobowiązuje się zapłacić określoną kwotę). Wreszcie może być to także uznanie niewłaściwe, tj. każda czynność dłużnika, z której wynika jego świadomość, że jest zobowiązany, nawet jeśli nie ma on zamiaru przerwania biegu przedawnienia, np.:
- spłata odsetek;
- spłata części roszczenia;
- ustanowienie zabezpieczenia;
- prośba o rozłożenie na raty;
- prośba o zwolnienie z długu;
- prośba o odroczenie terminu płatności.
Życie buduje jednak znacznie bardziej skomplikowane przypadki niż proste wniesienie pozwu o zachowek czy zawarcie ugody. Powstaje problem, jakie czynności i w jakim zakresie przerywają bieg przedawnienia roszczenia.
Zgłoszenie zarzutu nieważności testamentu
Kluczowe znaczenie dla omawianej tematyki ma wyrok Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2004 r.1, w którym w sposób kompleksowy scharakteryzowano instytucję przedawnienia w odniesieniu do roszczenia o zachowek. Powódka domagała się od pozwanego zasądzenia zachowku po spadkodawcy zmarłym 4 lutego 1992 r. Pozew został wniesiony 6 maja 1998 r. Zmarły w testamencie ustanowił spadkobiercą pozwanego. Postępowanie spadkowe trwała bardzo długo i zakończyło się dopiero w 1998 r. W jego trakcie powódka zgłosiła zarzut nieważności testamentu, nie został on jednak uwzględniony i sąd stwierdził, iż spadek po zmarłym nabył na podstawie testamentu pozwany. Powódce pozostało więc roszczenie o zachowek przeciwko spadkobiercy. Jednak w dniu wniesienia powództwa o jego zapłatę upłynęło już więcej niż 3 lata od ogłoszenia testamentu – pozwany podniósł więc zarzut przedawnienia.
Sąd Najwyższy stwierdził, iż specyfika stosunków między spadkobiercami nakazuje bardziej liberalne podejście do kwestii przerwy biegu przedawnienia między nimi, niż w stosunkach między osobami trzecimi a spadkobiercami. Sąd uznał, iż zgłoszenie przez spadkobiercę pominiętego w testamencie w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku zarzutu nieważności testamentu przerywa bieg przedawnienia jego roszczenia o zachowek. Jest to logiczne. Taka osoba najpierw bowiem próbuje obalić ważność testamentu, na podstawie którego została pominięta. Jeśli jej twierdzenie okaże się prawdziwe, to wówczas roszczenie o zachowek staje się co do zasady bezprzedmiotowe, będzie bowiem ona dziedziczyć z ustawy. Dopiero gdy zarzut nie zostanie uwzględniony, wówczas pozostaje takiej osobie dochodzenie zachowku.
Nie trzeba oznaczać całej kwoty zachowku w pozwie
Zasadą jest, iż wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia tylko co do dochodzonej kwoty roszczenia. Jeśli więc przysługuje nam wierzytelność o wysokości 100 tys. zł, to jeśli dochodzimy jej na drodze sądowej, ale np. tylko w połowie, to co do pozostałej części biegnie termin przedawnienia. Od tej zasady jest jednak wyjątek: wniesienie sprawy o zachowek przerywa bieg przedawnienia w odniesieniu do takiej jego kwoty, jaka zgodnie z ustaleniami sądu należy się uprawnionemu na dzień orzekania o nim, a nie tylko do kwoty wskazanej w pozwie.2
Wynika to z tego, iż w celu określenia zachowku wartość spadku ustala się według cen z chwili orzekania z zachowku (wyrok SN z 25.05.2005 r.3). Sąd, orzekając o zachowku, bierze zaś za podstawę stan faktyczny istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). Zatem wartość zachowku ma charakter dynamiczny, może się zmieniać.
Załóżmy, że zmarły pozostawił córkę i syna, którego ustanowił w testamencie jedynym spadkobiercą. W skład spadku wchodzi kamienica, która w chwili ogłoszenia testamentu (2005 rok) warta była 400 tys. zł. Córka wystąpiła niezwłocznie z roszczeniem o zachowek, podając kwotę 100 tys. zł. (1/2 tego, co dziedziczyłaby z ustawy). W trakcie postępowania doszło jednak do wzrostu cen nieruchomości i budynek opiewa w 2009 r. – według wyceny rzeczoznawcy – na 800 tys. zł. Córka rozszerza więc żądanie do 200 tys. zł. Pozwany argumentuje, iż roszczenie powódki w zakresie przekraczającym początkowo zgłoszoną kwotę 100 tys. zł uległo przedawnieniu, gdyż testament ogłoszono w 2005 r., zaś rozszerzenie żądania dopiero w 2009 r., zatem minął już 3-letni termin, o którym mowa w art. 1007 K.c.
Uwzględnienie zarzutu pozwanego prowadziłoby jednak do absurdu. Z wyżej wymienionych zasad ustalania wartości zachowku wynika bowiem, iż uprawniony nie jest w stanie oszacować precyzyjnie jego wysokości w chwili orzekania, gdyż nie przewidzi wahań cen. Dokładnie taką argumentację przyjął sąd. W pozwie wystarczy zatem wskazać wstępną wartość roszczenia o zachowek, by przerwać bieg przedawnienia co do całości, niezależnie od tego, na jaką kwotę potencjalnie będzie ono opiewać.
- III CK 127/03, OSNC 2005/6/110, LEX 112709.
- Wyrok SN, sygn. III CSK 298/08.
- I CSK 765/04.