Przejście do głównej strony serwisu ePorady24.pl >>

Drukuj

Jeżeli nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytanie – zapytaj naszego prawnika

Przeczytaj opinie klientów, którzy już skorzystali z naszej pomocy (otworzy się nowe okno) ››

Opublikowane: 21.01.2008

Autor: Karol Jokiel

Niegodność dziedziczenia

Artykuł omawia kwestie związane z pozbawieniem spadkobiercy prawa do spadku w drodze uznania go niegodnym dziedziczenia.

 

Jeśli masz problem prawny – kliknij tutaj >>

 

Prawną instytucję niegodności dziedziczenia regulują przepisy art. 927-930 Kodeksu cywilnego (K.c.), czyli ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

 

Zgodnie z przepisem art. 924 K.c., spadek otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy. Z tą właśnie chwilą spadkobierca nabywa spadek (art. 925 K.c.). O tym komu w konkretnej sytuacji przysługuje przymiot spadkobiercy decyduje pozostawiony przez spadkodawcę testament lub, wobec jego braku, przepisy art. 931-940 K.c. dotyczące tzw. dziedziczenia ustawowego.

 

Ze względu na temat niniejszego opracowania istotniejsze dla nas będzie zastrzeżenie zawarte w treści przepisu art. 927 § 1 K.c., zgodnie z którym nie może być spadkobiercą osoba fizyczna, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, ani osoba prawna, która w tym czasie nie istnieje. Wbrew pozorom nie chodzi tu bowiem tylko o tak oczywiste przypadki jak te, gdy potencjalny spadkobierca zmarł przed spadkodawcą lub też, w chwili śmierci spadkodawcy, jeszcze się nie narodził.

 

Przepisy Kodeksu cywilnego przewidują nadto szereg sytuacji, gdy potencjalny spadkobierca, pomimo że żyje w chwili śmierci spadkodawcy, a więc teoretycznie mógłby dziedziczyć, na zasadach pewnej fikcji prawnej traktowany jest „jakby nie dożył otwarcia spadku”. Przykładem tego typu sytuacji jest skuteczne odrzucenie spadku przez spadkobiercę w terminie 6 miesięcy od dnia śmierci spadkodawcy oraz uznanie spadkobiercy niegodnym dziedziczenia.

 

Obrazowo można stwierdzić, że niegodnym dziedziczenia jest ten, kto wskutek własnych, wyraźnie określonych przez przepisy prawa działań lub zaniechań okazał się osobą niezasługującą na udział w spadku po danym spadkodawcy. Zgodnie z przepisem art. 928 K.c. spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli:

 

  1. dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;
  2. podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności;
  3. umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.

 

Pokrótce należy wyjaśnić powyższe przesłanki.

 

Pierwsza z nich tj. umyślne popełnienie przez spadkobiercę ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy wymaga – dla stwierdzenia niegodności dziedziczenia – spełnienia jednocześnie trzech przesłanek: działanie spadkobiercy musi być umyślne (podjęte z zamiarem osiągnięcia przestępczego celu), przestępstwo „ciężkie” i skierowane przeciwko spadkodawcy. Polski Kodeks karny (K.k.) nie posługuje się i nie wyjaśnia pojęcia „przestępstwa ciężkiego”. Oznacza to, że sąd cywilny rozpoznający sprawę o uznanie spadkobiercy za niegodnego może swobodnie oceniać, czy przestępstwo popełnione przez pozwanego jest przestępstwem „ciężkim”.

 

Z całą pewnością uznać należy, że do grupy przestępstw „ciężkich” należy zaliczyć w zasadzie wszystkie zbrodnie tzn. czyny zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata albo karą surowszą (art. 7 § 2 K.k.). Równocześnie jednak, w konkretnym stanie faktycznym może się okazać, że obiektywnie „lekkie” przestępstwo ze względu na np. nasilenie złej woli spadkobiercy, w opinii sądu, również może stanowić podstawę stwierdzenia niegodności dziedziczenia.

 

W ramach drugiej przesłanki niegodności dziedziczenia, o podstępie należy mówić wówczas, gdy u spadkodawcy w sposób zamierzony wywołane zostało mylne wyobrażenie o rzeczywistym stanie rzeczy lub spraw (np. poprzez przekazywanie mu nieprawdziwych informacji o innym spadkobiercy, celem skłonienia spadkodawcy do jego wydziedziczenia). Groźbą jest zapowiedź dokonania złego czynu. Groźba musi być poważna, a zatem wzbudzać w osobie zagrożonej obiektywnie uzasadnioną obawę, że jej lub innej osobie grozi realne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.

 

Wskazane w ramach trzeciej przesłanki niegodności dziedziczenia, działania spadkobiercy wobec testamentu spadkodawcy należy rozpatrywać z uwzględnieniem intencji tego spadkobiercy. Dla uznania go niegodnym musi on bowiem dokonać ukrycia lub zniszczenia testamentu w przekonaniu, że chodzi o ważny (a nie np. o odwołany) testament spadkodawcy.

 

Kodeks cywilny przyjął konstrukcję, zgodnie z którą niegodność dziedziczenia nie następuje z mocy samego prawa, po spełnieniu przytoczonych wyżej przesłanek. Niezbędne jest orzeczenie sądowe stwierdzające, że określony spadkobierca został uznany za niegodnego. Sąd Najwyższy uznał, że żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego podlega rozpoznaniu w osobnym, od postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, procesie (tak uchwała składu 7 sędziów SN z 26 lutego 1968 r., III CZP 101/67, OSNCP 1968/12 poz. 203).

 

Uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia może żądać każdy, kto ma w tym interes (art. 929 K.c.). Na tle takiego zapisu ustawy dopuścić zatem należy możliwość wytoczenia powództwa przez każdą osobę zainteresowaną w stwierdzeniu niegodności danego spadkobiercy (w tym np. przez osobę należącą do kręgu spadkobierców ustawowych danego spadkodawcy, nawet jeżeli w konkretnych okolicznościach nie doszła ona do dziedziczenia). Ciężar udowodnienia niegodności dziedziczenia, zgodnie z ogólną regułą, spoczywa na tym, kto występuje z pozwem.

 

Należy podkreślić, że z żądaniem uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia można wystąpić jedynie w ciągu roku od dnia, w którym zainteresowany dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku. Po tym terminie możliwość wytoczenia powództwa wygasa.

 

Spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca przed swoją śmiercią mu przebaczył (art. 930 K.c.). Przebaczenie jest uzewnętrznieniem woli spadkodawcy dokonanym w jakiejkolwiek formie, niekoniecznie pisemnej. Nie jest konieczne, aby spadkodawca w chwili dokonywania przebaczenia miał pełną zdolność do czynności prawnych, dokonując aktu przebaczenia, musi on jednak zawsze działać z dostatecznym rozeznaniem (art. 930 § 2 K.c.).

 

Skuteczność przebaczenia musi być oczywiście oceniana z punktu widzenia prawidłowości podjęcia decyzji i wyrażenia woli przez spadkodawcę, w tym swobody jego działania (bezskutecznym będzie zwłaszcza przebaczenie dokonane pod wpływem groźby lub błędu). Dowód przebaczenia spoczywa na osobie, co do której zachodzi podejrzenie, iż jest ona niegodna dziedziczenia.

 

Jeśli nadal masz problem prawny – kliknij tutaj >>

Drukuj

 

Tekst wydrukowany z serwisu www.ePorady24.pl