Mamy 7124 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

Darowizna i testament z wydziedziczeniem

Autor: Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 04.08.2017

Brat był rozwodnikiem, miał trzech synów, którzy przez 18 lat nie utrzymywali z nim kontaktu. Brat zmarł, ale siedem lat przed śmiercią przekazał mi swój dom umową darowizny z możliwością dożywotniego zamieszkiwania. Nie miał więcej majątku poza rzeczami użytku domowego, ale spisał testament, w którym wydziedziczył synów. Minęło już pół roku od jego śmierci i nikt nie wystąpił o podział spadku ani do mnie o zachowek, a ja nie chciałabym ujawniać testamentu bez potrzeby. Proszę o potwierdzenie: czy bratankowie mogą domagać się zachowku i czy przy wycenie nieruchomości miałby wtedy znaczenie fakt, że wpisane na niej było dożywocie dla brata?

Iryna Kowalczuk

Zgodnie z art. 931 Kodeksu cywilnego (K.c.):

 

„§ 1. W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.”

 

Osobami uprawnionymi do zachowku są zstępni, małżonek oraz rodzice spadkodawcy (art. 991 K.c.).

 

Odpowiedzialni za zapłatę zachowku są obdarowani, których darowizna została doliczona do spadku. Do spadku dolicza się zawsze darowizny uczynione na rzecz osób będących spadkobiercami oraz uprawnionymi do zachowku. Natomiast darowizny uczynione na rzecz osób niebędących spadkobiercami dolicza się jedynie wtedy, gdy darowizna ta została uczyniona w okresie dziesięciu lat, licząc wstecz od otwarcia spadku, czyli licząc wstecz od dnia śmierci spadkodawcy.

 

Zgodnie z art. 994 K.c.:

 

„§ 1. Przy obliczaniu zachowku nie dolicza się do spadku drobnych darowizn, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od otwarcia spadku, darowizn na rzecz osób niebędących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku.

§ 2. Przy obliczaniu zachowku należnego zstępnemu nie dolicza się do spadku darowizn uczynionych przez spadkodawcę w czasie, kiedy nie miał zstępnych. Nie dotyczy to jednak wypadku, gdy darowizna została uczyniona na mniej niż trzysta dni przed urodzeniem się zstępnego.”


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Fot. Fotolia

 

Jeżeli zatem od daty darowizny mieszkania na Pani rzecz do dnia śmierci brata nie upłynęło więcej niż 10 lat, to wówczas jego synowie mogą domagać się od Pani zapłaty zachowku. Jeżeli w chwili śmierci brata jego synowie byli pełnoletni, to zachowek należny im wyniesie połowę tego, co normalnie by po swoim ojcu dziedziczyli, gdyby nie było poczynionej darowizny dla Pani.

 

W opisanym przypadku od chwili darowizny do chwili śmierci Pani brata nie minęło jeszcze 10 lat, także formalnie zachowek dla synów brata powinien się należeć.

 

Jednakże brat pozostawił testament, w którym wydziedziczył swoich synów, a to zmienia postać rzeczy. Wydziedziczenie, jeśli jest skuteczne i nie zostanie podważone podczas sprawy spadkowej, skutkuje tym, że określony spadkobierca ustawowy nie będzie w żadnym zakresie uczestniczył w podziale majątku spadkodawcy. Ogólnie mówiąc, jest to usunięcie spadkobiercy z kręgu osób, które będą dziedziczyły po spadkodawcy i osoba taka (wydziedziczona) niczego z majątku spadkodawcy nie otrzyma (w tym i zachowku). Oczywiście wydziedziczeni synowie będą mogli starać się podważyć cały testament (co jest bardzo trudne, jeśli brat na dzień spisania testamentu był świadomy swoich decyzji, zdrowy psychicznie i nie działał pod przymusem lub groźbą) lub jedynie sam zapis dotyczący wydziedziczenia.

 

Jeżeli wydziedziczonym uda się podważyć zapis dotyczący wydziedziczenia ich, to będą oni mogli dochodzić zachowku od Pani. Poza tym nawet jeżeli nie uda im się podważyć wydziedziczenia ani całego testamentu, to jeżeli mają oni dzieci to na ich dzieci przejdą uprawnienia do zachowku i te dzieci, jeżeli nie zostały wydziedziczone w testamencie, będą mogły od Pani zachowku dochodzić.

 

Poza tym przestrzegam przed przetrzymywaniem testamentu po śmierci brata. Testament od razu po śmierci brata winien znaleźć się w sądzie w związku z dyspozycją przepisu art. 646 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.), zgodnie z którą „każda osoba, u której znajduje się testament, obowiązana jest złożyć go w sądzie spadku [czyli sądzie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy], gdy dowie się o śmierci spadkodawcy”. W przypadku testamentów notarialnych, zdeponowanych u notariusza, z wykonaniem przedmiotowego obowiązku nie będzie zapewne większego problemu. W pozostałych przypadkach, jeśli testament, o którym wiadomo, że został spisany, do sądu jednak nie wpływa, ten, kto bezzasadnie uchyla się od wykonania obowiązku jego przedłożenia, ponosi odpowiedzialność za wynikłą stąd szkodę. Ponadto sąd spadku może nałożyć na uchylającego się grzywnę.

 

Poza tym 5-letni okres, w którym dzieci zmarłego będą mogły domagać się od Pani zachowku, zacznie swój bieg dopiero od chwili otwarcia i ogłoszenia testamentu. Obecnie ten czas nie rozpoczął swojego biegu, bowiem testament pozostaje nieujawniony. Jak zatem Pani widzi, celowe przetrzymywanie testamentu nic Pani nie daje, a dodatkowo może zaszkodzić.

 

Sugerowałabym zatem złożyć w sądzie testament wraz z wnioskiem o jego otwarcie i ogłoszenie. Jeżeli dzieci zmarłego faktycznie podejmą próbę podważenie zapisu o ich wydziedziczeniu, to sąd zdecyduje, czy mają do tego podstawy, czy nie. Jeżeli uda im się podważyć testament lub zapis o wydziedziczeniu, niestety musi się Pani liczyć z koniecznością zapłaty zachowku, ale z doświadczenia wiem, że podważenie wydziedziczenia jest sprawą trudną.

 

Co się tyczy służebności dożywotniego mieszkania dla Pani brata w umowie darowizny, to wartość tej służebności obniża wartość całej darowizny, a co za tym idzie, również wartość należnego zachowku. Obliczenie tego jest jednak dość skomplikowane i wymaga wiadomości specjalnych, które posiadają biegli rzeczoznawcy. W razie konieczności zapłaty zachowku powinna Pani z pomocy takiego rzeczoznawcy skorzystać, który wyliczy Pani, o ile obniży się wartość nieruchomości z uwagi na „służebność dożywocia”.

 

W Pani sytuacji, gdy sprawa trafi do sądu i dzieci brata wystąpią z wnioskiem o unieważnienie wydziedziczenia lub całego testamentu, radzę skorzystać z usług profesjonalnego pełnomocnika, który będzie bronił Pani interesów przed sądem.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • 0 + 0 =

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

»Podobne materiały

Czynniki zmniejszające wymiar należnego zachowku

Czy będę musiała zapłacić siostrze zachowek, w sytuacji kiedy tato-darczyńca zmarł w 1993 r., a mama (współwłaścicielka) w 2008 r., a ja, jako obdarowana córka, objęłam nieruchomość w 1985 r., opiekując się rodzicami, jakbym była zobowiązana umową o dożywocie? Ja i mój mąż współbudowaliśmy tę nieruchomość. Siostra, która żąda wypłaty zachowku, otrzymała od rodziców znaczną pomoc finansową (m.in. na zapłacenie kosztów sądowych i zapłatę zadośćuczynienia osobie poszkodowanej przez nią, a także w okresach pozostawania bez pracy). Od momentu przejęcia przeze mnie nieruchomości dokonaliśmy w niej wielu modernizacji i remontów. Czy zatem te inwestycje, jaki i wcześniej współudział w samej budowie, w tym także spłacona pożyczka hipoteczna – nie powinny wpłynąć na obniżenie wartości nieruchomości będącej podstawą do wyliczenia zachowku?

Prawo do zachowku po śmierci macochy

Po śmierci mojego ojca w 1994 r. decyzją sądu spadek po nim nabyłem ja i moja macocha. Aktem notarialnym udzieliłem jej pełnomocnictwa do działania w moim imieniu (otrzymałem połowę mieszkania), ponieważ należało ustanowić nowego głównego lokatora mieszkania po ojcu (nakaz prawa spółdzielczego). Miałem ustne zapewnienie od macochy, że majątek po ojcu po jej śmierci będzie należał do mnie. Jak się jednak niedawno dowiedziałem, macocha zmarła pół roku temu, zapisując wszystko swojej bratanicy, która się nią opiekowała pod koniec życia. Czy w tej sytuacji mam prawo do zachowku? Jakie kroki powinienem podjąć?

Krąg osób uprawnionych do zachowku

Przed 20 laty moja mama w wyniku okoliczności życiowych zameldowała w swoim mieszkaniu swojego wnuka, syna jednego z jej czterech synów. Po latach mama poważnie się rozchorowała i tylko ja z żoną przejęliśmy nad nią opiekę. W zamian za to w 2007 r. sporządziła testament, w którym swoje mieszkanie przekazała tylko nam. Pozostali bracia chętnie na to przystali, zwłaszcza że zwalniało ich to niejako z obowiązku opieki nad mamą. Mama zmarła w maju 2010 r., testament otwarto, odczytano, bracia nie wnosili roszczeń co do mojego spadkobrania. Dwa miesiące później nagle zmarł jeden z moich braci. I tu pojawia się problem, ponieważ jego syn (dawniej zameldowany u babci, potem oczywiście wymeldowany) ubiega się o zachowek ze spadku po babci. Czy należy do kręgu osób uprawnionych do zachowku w tej sytuacji? Jak się bronić przed jego roszczeniami?

wizytówka Szukamy prawników »