Mamy 7059 opinii naszych Klientów
Zadaj pytanie » Zadaj pytanie »

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

Brak zgody na położenie instalacji w drodze stanowiącej współwłasność

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 14.05.2017

Mam działkę, na której zamierzam się budować. Równocześnie jestem współwłaścicielem drogi, która do tej działki prowadzi. Mam problem z jednym ze współwłaścicieli. Chodzi o to, że potrzebuję zgody właścicieli na wejście energetyki w celu podłączenia instalacji elektrycznej, a on żąda ode mnie 2 tys. zł za wyrażenie zgody na wykonanie prac na wspólnym terenie. Energetyka może wystąpić w tej sprawie na drogę administracyjną, ale to potrwa, a ja nie mogę czekać. Proszę o odpowiedź, czy współwłaściciel ma prawo żądać ode mnie pieniędzy? Jeśli wystąpię na drogę sądową, czy uzyskam zwrot kosztów wstrzymania inwestycji?

Anna Sufin

Zgodnie z art. 206 Kodeksu cywilnego (K.c.): „Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli”.

 

Z kolei zgodnie z art. 201 K.c.: „Do czynności zwykłego zarządu rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. W braku takiej zgody każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności”.

 

Jak określono w uchwale Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 19 kwietnia 2002 r. III CZP 18/2002 LexPolonica nr 355124: „Instalowanie kanalizacji sanitarnej, opadowej i wodociągu na nieruchomości, będącej przedmiotem współwłasności, może mieścić się w ramach zwykłego zarządu, jeżeli nieruchomość służy współwłaścicielom wyłącznie do ułatwienia korzystania z innych nieruchomości (wspólna droga), a wymieniona na wstępie inwestycja ma na celu zwiększenie użyteczności jednej z nich.

 

Do czynności zwykłego zarządu zalicza się wszelkie czynności, mające na celu utrzymanie rzeczy w dotychczasowym stanie oraz zarządzanie nią dla umożliwienia korzystania z niej i pobierania pożytków, nie ma jednak ustawowej definicji czynności zwykłego zarządu oraz niemożliwe jest ich wyczerpujące skatalogowanie. Należy zauważyć, że w uzasadnieniu powoływanej przez Sąd Okręgowy uchwały Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1994 r. III CZP 182/93 OSP 1994/9 poz. 167, OSNCP 1994/7-8 poz. 146, powziętej w składzie siedmiu sędziów, wskazano, że zmiany występujące w obrębie stosunków społeczno-gospodarczych, wymuszają rozszerzanie zakresu czynności zwykłego zarządu.


Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Mając na względzie, że obecnie kanalizacja należy do urządzeń niezbędnych dla zaspokojenia potrzeb zupełnie elementarnych, można uznać, że jej instalowanie na nieruchomości, na której znajduje się budynek mieszkalny, mieści się w ramach czynności zwykłego zarządu. W konkretnej sprawie problem jest o tyle bardziej złożony, że instalacja kanalizacyjna ma być przeprowadzona przez nieruchomość objętą współwłasnością, służyć zaś ma korzystaniu z innej nieruchomości.

 

Zgodzić się trzeba z poglądem, że inwestycje, które mają na celu zwiększenie użyteczności innej nieruchomości, na ogół przekraczają zakres zwykłego zarządu, nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy wyłącznym przeznaczeniem nieruchomości jest uzyskanie przez jej właścicieli możliwości korzystania z innych nieruchomości. Wspólna nieruchomość służy współwłaścicielom wyłącznie jako droga dojazdowa do innych ich nieruchomości, toteż przeprowadzenie przez nią instalacji kanalizacyjnej pozostaje w zgodzie z jej służebnym charakterem, dlatego – jako mieszczące się w ramach służebnego przeznaczenia nieruchomości – może być uznane za czynność zwykłego zarządu. Dla oceny, czy zamierzona przez wnioskodawców inwestycja nie przekracza granic zwykłego zarządu, nie jest bez znaczenia, że z poczynionych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych wynika, iż użyteczność wspólnej nieruchomości jako drogi pogorszy się tylko przejściowo, na czas wykonywania na niej prac, a po wykonaniu prac, przywrócony zostanie stan poprzedni drogi.”

 

Odnosząc powyższe do Pańskiego zapytania – jeśli sąsiad sprzeciwia się inwestycji, proszę złożyć do sądu wniosek o wyrażenie zgody przez sąd albo po prostu prowadzić inwestycję. W żadnym wypadku proszę nie płacić współwłaścicielowi.

 

Niewątpliwie do ustanowienia służebności – jako czynności przekraczającej zwykły zarząd – będzie potrzebna zgoda, ale jeśli zakład energetyczny tego nie wymaga (jako warunku ustanowienia służebności) nie ma potrzeby martwić się problemem.

 

Pan jako współwłaściciel może wystąpić do sądu o wyrażenie przez sąd takiej zgody – zastąpi ona zgodę upartego współwłaściciela.

 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

 

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.

Komentarze (0):

Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>

  • sześć - 9 =

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Wpisz tutaj swoje pytanie, aby trafiło do naszego prawnika specjalisty.

»Podobne materiały

Korzystanie z części wspólnej

Mieszkamy w domu jednorodzinnym na parterze; piętro zajmuje sąsiadka (właścicielka) ze swoim konkubentem. Jedno z pomieszczeń (korytarz prowadzący do piwnicy) jest wspólne. Ostatnio w środku nocy nietrzeźwy konkubent wszedł do wspólnego korytarza, hałasując. Żona zwróciła mu uwagę, a on zaczął się awanturować i ją popychać, twierdząc, że ma prawo do korzystania z części wspólnej i może tam robić, co chce. Czy można zakwalifikować to zdarzenie jako zakłócenie miru domowego? Czy fakt, że kłótliwy sąsiad jest tylko konkubentem właścicielki (nie jej mężem), ma jakieś znaczenie?

Jak doprowadzić do zniesienia współwłasności działki rolnej?

Mój były mąż i moja córka w drodze testamentu otrzymali działkę rolną po matce męża w częściach: 2/6 syn teściowej, 4/6 wnuczka (moja córka). Na działce w domku letniskowym od lat zamieszkuje ojciec mojej córki. Niestety nie dba zupełnie o działkę, bezprawnie wycina drzewa, podejrzewam, że nielegalnie czerpie prąd. Boję się, żeby córka z tego tytułu nie miała kłopotów. Córka chciałaby sprzedać swoją część, ale gmina raczej nie wyrazi zgody na podział działki rolnej. Były mąż na pewno nie odkupi działki. Jak można wybrnąć z tej sytuacji?

Sądowe zniesienie współwłasności nieruchomości

Moi rodzice są w 50% współwłaścicielami nieruchomości. Pozostałe udziały należą do obcych nam osób – dwóch braci. Rodzice chcieliby sądownie znieść tę współwłasność. Niestety nie ma możliwości fizycznego wydzielenia udziałów. Sytuację komplikuje fakt, że z jednym z braci brak jest jakiegokolwiek kontaktu (mieszka za granicą). Drugi brat okazał nam pełnomocnictwo (nie wiemy, czy ważne) do reprezentowania brata. Jak przeprowadzić taką sprawę w sądzie? Z jakimi kosztami należy się liczyć? Na co jeszcze trzeba zwrócić uwagę, aby sprawa została rozstrzygnięta po naszej myśli?

wizytówka Szukamy prawników »